Świetliki

Świetliki

piątek, 27 marca 2020

Najlepsze pomysły na spędzanie czasu w domowym zaciszu! cz.3

Wyzwanie na cały tydzień 😉
Chciałybyśmy zaproponować wszystkim naszym szkolnym dzieciom, zarówno tym małym jak i dużym, ich rodzicom, rodzeństwu oraz nauczycielom wyzwanie na ten tydzień.

O co chodzi? 

Zróbcie zdjęcie, na którym pokażecie 
w jaki sposób spędzacie czas w domu. 

Liczymy na Waszą kreatywność. 

Koniecznie wyślijcie te zdjęcia na pocztę : swietlikigsp@gmail.com
 a  my umieścimy je na blogu. 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bajka o wiośnie

Był piękny, słoneczny poranek. Mały Zajączek siedział przy stole i kończył jeść śniadanie, które składało się ze świeżej marchewki oraz szklanki soku z kapusty.
– Mamo – zapytał Wielką Zajęczycę zajętą w tym czasie robieniem porządków w spiżarce.  – Słyszałem wczoraj jak sroka mówiła do wróbli, że nie ma nic piękniejszego od wiosny.
– To prawda – odpowiedziała Zajęczyca.
– Ale co to jest ta wiosna? – rozłożył łapki Zajączek. – Czy to jest zwierzę czy ptak, a może jakiś gatunek drzewa?
– Nie – roześmiała się Zajęczyca. – Wiosna, synku, to pora roku.  To taka pani-czarodziejka, która  sprawia, że na dworze robi się cieplej, topnieją śniegi, a wszystko wokół budzi się do życia.
— A mógłbym ją zobaczyć, mamusiu? Mógłbym? – prosił Zajączek.
Mama odwiesiła kuchenny fartuszek do szafki i usiadła obok synka przy stole.
– Mógłbyś – odrzekła. – A żeby łatwiej ci było ją znaleźć trochę ci o niej powiem.
I opowiedziała, że wiosna lubi przesiadywać na pąkach i maleńkich listkach, które pojawiają się na gałęziach drzew.  Można ją także zobaczyć w kielichach pierwszych kwiatów pojawiających się na łące i w cienkich źdźbłach trawek, które wychylają się z rozmiękczonej gleby.
Czasami zjeżdża na ziemię na kropelkach ciepłego deszczu lub podmuchach wiatru. I często wybiera się na spacery po niebie razem ze słonkiem, które zaczyna wtedy przygrzewać mocniej i dłużej.
Zajączek wybiegł z domu.  Bardzo chciał poznać tę śliczną wiosnę.  Kicał więc po polnej ścieżce i pilnie rozglądał się dookoła. Niedaleko dostrzegł kępę młodej trawy, a w niej wianuszek żółtych pierwiosnków.
Choć łapki grzęzły mu w błocie, zboczył z drogi i podbiegł do kwiatów. Powoli obszedł je dookoła, oglądając z bliska każdy z nich i ciekawie zaglądając w ich środki.  Mina jednak mu zrzedła. Dzwonki pierwiosnków były puste! Wiosna pewnie schowała się gdzieś indziej. Muszę szukać dalej! zdecydował i pokicał w dalszą drogę.
Brzeg strumienia porastały krzaki.  Na ich gałęziach widać było wyraźne zgrubienia, a gdzieniegdzie zieleniły się pierwsze maleńkie listki. Zajączek stanął słupka i mocno wyciągnął szyję, żeby lepiej dojrzeć. Niestety, w pąkach i w liściach również nikogo nie znalazł. Zafrasował się, ale nie stracił nadziei i dzielnie pobiegł dalej.
Nagle zerwał się wiatr i na niebie wykwitła ciemna chmura, z której natychmiast zaczął kropić deszcz.  Normalnie zajączek szukałby schronienia, jednak tym razem zadarł głowę i z przejęciem wpatrywał się w opadające mu na nos i futerko drobne krople wody.  Ale znów nie dostrzegł tego, na co czekał.
Naprawdę nic nie rozumiem! – tym razem zmartwił się na dobre. – Przyjrzałem się już wszystkiemu, o czym opowiadała Mama, a wiosny wciąż nie znalazłem.
W tej chwili za plecami usłyszał jakieś głosy. Odwrócił łebek i zobaczył, że od strony domów po drugiej stronie łąki zbliżało się w jego kierunku dwoje ludzi. Czym prędzej ukrył się w pobliskiej bruździe i znieruchomiał. Mniejszy człowiek i tak go jednak dostrzegł i wyciągnął w jego kierunku palec.
– Tato! Tato! – zawołał. – Tam, w dole, zajączek! Jaki malutki!
– Musiał się niedawno urodzić – powiedział większy człowiek. – A to znak, że zima na dobre już robi odwrót. Przyjrzyj mu się uważnie, córeczko, tak właśnie wygląda wiosna. Tak jak ten mały szaraczek. Pięknie, prawda?  No, a teraz już chodźmy, żeby tego maluszka nie przestraszyć – zakończył i biorąc mniejszego człowieka za rękę oboje z powrotem oddalili się w kierunku domów.
Mały Zajączek co tchu w piersiach pokicał do domu.
– Mamo! Mamo! – wołał uradowany już od progu. – Wiosna wygląda tak jak ja!  Wcale nie muszę jej szukać. Wystarczy, że popatrzę w lustro!  Tylko dlaczego mi o tym od razu nie powiedziałaś?
Wielka Zajęczyca pokiwała z rozbawieniem głową.
– Oj synku – rzekła – chciałam ci to powiedzieć, ale jesteś taki niecierpliwy, że wybiegłeś z domu, nie czekając aż skończę.  Wiosna jest piękna i niecierpliwa, właśnie tak jak małe zajączki! 
Eliza Sarnacka-Mahoney 


Zwiastuny wiosny- Rozpoznajemy wiosenne kwiaty😉





Wiosenne witraże do pokolorowania 😉




Teraz czas na zabawę 😉

https://www.youtube.com/watch?v=5J1LixIs7lw

Kolorowanki 😉













-------------------------------------------------------

Poznajemy Grunwald i Malbork.

warto zobaczyć → http://www.zamek.malbork.pl/